facebook

Wakacje z dziećmi :

Pieniny z dziećmi

Jak co roku przed wakacjami wybieramy góry, przez które przewędrujemy.
   

W tym roku mamy wymagania - ze względu na wiek dzieci (3,6,7 lat) nie możemy jeszcze chodzić od schroniska do schroniska ( odpada więc Beskid Żywiecki, idealny do takich wędrówek). Hmmm.. Karkonosze byłyby idealne, ale na Kopę wciąż jeździ wyciąg jednoosobowy,  a żadne z dzieci jeszcze nie ma tyle odwagi, by jechać samemu. W ten sposób eliminujemy kolejne pasma górskie i w końcu wybieramy Pieniny.
    
No i ruszamy- PKP nas nie rozpieszcza, na trasie z Gdyni do Nowego Targu  jedziemy 16 godzin. Jednak podróż pociągiem ma niezapomniany klimat, a miarowy stukot kół stanowi najpiękniejszą turystyczną kołysankę. W końcu docieramy na miejsce i przez kolejne dni chodzimy:

   
1. Małe Pieniny

Podobno zwykle są tu niemałe tłumy, my jednak wędrujemy w zupełnej niemal samotności, pogoda nas bowiem nie rozpieszcza – chmury wiszą nisko, co chwila racząc nas nieprzyjemną mżawką. Dzięki temu jednak mamy całe góry wyłącznie dla siebie.

 

Małe Pieniny z dziećmi

 

Autobusem dojeżdżamy do Jaworek, stamtąd przechodzimy przez Wąwóz Homole, w bazie namiotowej „Pod Wysoką” pijemy na rozgrzanie gorącą herbatę i - ruszamy na szlak. Czeka nas tylko jedno podejście, pod Wysoką, i dalej idziemy już grzbietem, podziwiając malowniczo rozłożone w dolinach wioski. Po drodze wstępujemy do bacówki, gdzie za kilka złotych kupujemy świeżutkie oscypki, przyglądając się z zainteresowaniem wnętrzu koliby pasterskiej, gdzie akurat wre praca nad kolejną porcją specjałów z owczego sera.

 

W pasterskiej kolibie - Pieniny

 

Wędrówkę kończymy przy górnej stacji wyciągu krzesełkowego na Palenicę- zjeżdżamy powolutku, ciesząc oczy piękną panoramą Szczawnicy.

2. PieninyCzekamy na Trzy Korony - najwyższe w Pieninach

Właściwe Pieniny również najlepiej rozłożyć sobie na dwa dni, my jednak decydujemy się na przejście ich za jednym razem. Zaczynamy od wejścia z Krościenka na Trzy Korony, stamtąd przechodzimy na Sokolicę i wędrówkę kończymy w Szczawnicy. Tym razem pogoda przepiękna, więc turystów co niemiara - czujemy się jak na promenadzie w centrum kurortu. Ale i droga do przełęczy Szopka bardziej przypomina Krupówki niż górski szlak - równiutka i szeroka. Dopiero jednak dochodząc do szczytu dostrzegamy, ilu tu ludzi - na metalowej kładce wiodącej na platformę widokową kłębią się prawdziwe tłumy. Jednak być w Pieninach i nie wejść na Trzy Korony … odczekujemy więc swoją godzinę (!) w kolejce i zaliczamy panoramę. Mamy nauczkę, by na tę trasę wybierać mniej słoneczną aurę.

Za to przechodząc przez Sokolą perć spotykamy już tylko prawdziwych, najwytrwalszych turystów. Podążamy kolejnymi graniami, spoglądając z obawą i zachwytem na przełom Dunajca gdzieś daleko pod nami.

Z dziećmi na Sokolicy

Śmigamy po skałkach, wdrapujemy się na kolejne wzniesienia - jest męcząco, ale zarazem dużo ciekawiej.

 

Na szczycie Sokolicy

 

Na Sokolicy łapiemy ostatnie promienie popołudniowego słońca i stromą drogą kierujemy się ku Szczawnicy - tym razem docieramy do miasteczka nie wyciągiem, lecz łodzią flisacką.

3. Wysoka

Szczyt Wysokiej

 

Jeszcze raz zaglądamy w Małe Pieniny. Tym razem rozpoczynamy od urokliwego rezerwatu „Biała woda”.  Wąwóz, dużo szerszy od  Homola, zachwyca równie mocno. A do tego oferuje sporo miejsca nad potokiem, gdzie można w spokoju położyć się na trawie lub przysiąść na skałach. Nie ma tu tak wielu mostków, schodków i drabinek, dlatego teren wydaje się dużo bardziej dziki niż w bardziej turystycznym wąwozie obok. Prosto z rezerwatu wychodzimy na szlak graniczny.

Akurat spotykamy bacę ze stadem pobekujących wesoło owiec. Dołączamy do nielicznych turystów, którzy zawędrowali w te nieco odludne tereny.

 

Na szlaku granicznym - rodzinny popas

 

Przecinając kolejne hale i zagajniki po dłuższym, ale nie wyczerpującym marszu docieramy do Wysokiej - tym razem od drugiej jej strony. Tym razem atakujemy szczyt i „zaliczamy” piękną panoramę całych Pienin i dużej części Beskidu Sądeckiego. Stamtąd już tylko w dół - aż do kolejki krzesełkowej w Jaworkach. Powolutku zniżamy się coraz bardziej....

4. Inne atrakcje

Choć w górach najprzyjemniejsze jest... chodzenie po górach, Pieniny oferują i inne przyjemności. Mieliśmy okazję uczestniczyć w raftingu po Dunajcu - każdy z nas nieźle się nawiosłował, zanim przepłynęliśmy całą trasę.

Ruszamy z dziećmi na rafting

 Na raftingu - Dunajec

 

Jeździliśmy rodzinnym rowerem - długie proste pozwalają na przyjemne przejażdżki oferując przy okazji cudne widoki.

 

Rodzinny rower w Pieninach

 

Zwiedziliśmy Czerwony Klasztor - urokliwe miejsce, do którego bez trudu dostać się można właśnie rowerami.

I choć byliśmy w Pieninach cały tydzień - nie wszystko jeszcze zobaczyliśmy, nie wszędzie weszliśmy...

Aldona Trzebiatowska

Opowiadanie Pani Aldony Trzebiatowskiej zostało wyróżnione w konkursie "Moje wakacje z dzieckiem w górach" organizowanym przez portal DziecioChatki - Miejsca Przyjazne Dzieciom oraz Pensjonat Reymontówka w Kościelisku k. Zakopanego. Dziękujemy i gratulujemy!

 

Jeśli chcesz wygrać wyjazd w góry z całą rodzinką, weź udział w naszym Konkursie!

 

A jeśli szukacie dobrego miejsca noclegowego w Pieninach dla rodziny z dziećmi, polecamy Apartamenty Kornaje - pięknie położone, bardzo wygodne, z udogodnieniami dla dzieci smiley

Promowane miejsca przyjazne dzieciom:

DOMKI KARMAZYNOWY RAJ
Dąbki - zachodniopomorskie
Wybrzeże Bałtyku
ALBATROS SPA & SKI JAROSŁAWIEC - HOTEL PRZYJAZNY RODZINIE
Jarosławiec - zachodniopomorskie
Wybrzeże Bałtyku
VILLA ŹRÓDŁO - Laureat akcji HOTEL PRZYJAZNY RODZINIE
Tylicz k. Krynicy Zdrój - małopolskie
Beskid Sądecki

Ostatnio dodane miejsca przyjazne dzieciom:

WILLA DWA JEZIORA
Kal - warmińsko-mazurskie
Mazury
OSADA HARENDA
Zakopane - małopolskie
Tatry i Podhale
DOM NAD JEZIOREM GORCZYCKIM
Gorczyca - podlaskie
Suwalszczyzna
MOKABA
Okoninki - pomorskie
Bory Tucholskie
BAZA GRAPA POKOJE GOŚCINNE
Lipnica Wielka - małopolskie
Polska Orawa (Podtatrze)
WIERCHOWA CHATA
Kościelisko k. Zakopanego - małopolskie
Tatry i Podhale






Powrót na górę strony